Cena złota żywi się niepewnością na rynkach, w 2026 r. złoto powinno drożeć
Za nami wyjątkowy rok na rynku złota, które powinno nadal drożeć. Jego rekordowa cena to efekt niepewności wśród inwestorów, a wycenę podbiła tzw. ulica. Podwyższona niepewność pozostaje na rynkach, a więc w nowym roku przed nami nowe rekordy cenowe.
W 2025 r. złoto zaliczyło ponad pięćdziesiąt historycznych maksimów. Jego cena przebiła psychologiczne bariery, najpierw 3 tys. USD, a następnie 4 tys. za uncję. Złoto zakończyło rok 70% wzrostem liczą od początku roku.
Na kontraktach terminowych rekordowa cena złota to 4 581 USD za uncję, a najniższa cena w 2025 r. to 2 626 USD. Tuż po świętach złoto zaczęło tracić (korekta o ca 200 USD), ale z początkiem 2026 r. jego cena znów rosła (szybko odrabiając 100 USD spadku).
- Złoto zyskiwało ze względu na ogromną niepewność, a w takich sytuacjach ulica w pewnym momencie podąża za niektórymi trendami – mówi w rozmowie z MarketNews24 Michał Stajniak, wicedyrektor Działu Analiz w XTB. – To był rok kontrowersyjnych działań D.Trumpa, a choć w sumie prezydent USA nie wprowadził bardzo negatywnych scenariuszy na rynki finansowe, to jednak inwestorzy tym bardziej patrzyli na złoto jako na bezpieczną przystań.
Złoto było więc barometrem niepewności, reagującym na napięcia geopolityczne, politykę pieniężną i osłabienie zaufania do najważniejszych walut, a do wzrostu cen złota przyczyniły się bardzo banki centralne, wśród nich NBP.
Banki centralne kupiły w pierwszych trzech kwartałach 634 tony złota netto, a to oznacza, że dynamika zakupów zdecydowanie przewyższała długoterminową średnią. Dla coraz większej liczby banków centralnych złoto stało się drugim po dolarze filarem rezerw.
Rok 2025 był kolejnym etapem stopniowego odchodzenia od dolara, a złoto zyskało na tej dywersyfikacji aktywów. Jak wynika z raportów Światowej Rady Złota, coraz więcej banków centralnych deklaruje chęć ograniczania udziału dolara w rezerwach, zastępując je złotem.
- Dolar amerykański stał się niepewną walutą ze względu na działania D.Trumpa – dodaje ekspert XTB. – Do wzrostów na zlocie przyczyniły się też obniżki stóp procentowych w wykonaniu wielu banków centralnych. Inwestorzy szukali też alternatyw do bardzo rozgrzanego rynku akcji firm zajmujących się sztuczną inteligencją i do kryptowalut.
Nie powinniśmy natomiast przywiązywać nadmiernej wagi do roli, jaką odegrała ulica. Wsiadła do pociągu inwestycyjnego, gdy był rozpędzony, a wysiadała przy październikowej korekcie. Dla doświadczonych inwestorów nie było to zaskoczeniem. Najważniejsza była - i najważniejszą jest – ogromna niepewność.
- Inwestorzy obawiają się kto zostanie nowym szefem Fed i oto, czy na giełdzie powstała nowa bańka Technologiczna – komentuje M.Stajniak z XTB. – Dla mnie bazowy scenariusz na 2026 r. to dojście ceny złota do poziomu co najmniej 4 800 USD za uncję, a trajektoria złota będzie ponownie dość zmienna.
Na polskim rynku cena złota po raz pierwszy przekroczyła 16 tys. zł za uncję. To wzrost o 48% od stycznia 2025 r., a więc był niższy niż w dolarach ze względu na wzmocnienie złotego wobec waluty USA.