Newsy Dla wydawców O nas Współpraca/Oferta Newsletter Regulamin Rejestracja Zaloguj się
Kategorie
Gospodarka
Kraj Unia Europejska Świat
Edukacja Energetyka Finanse
Finanse osobiste Wyniki Finansowe
Firma Handel Manager Media i Marketing Medycyna Motoryzacja Nieruchomości i Budownictwo Podatki Prawo Przemysł Rolnictwo Teleinformatyka
Hardware Telefonia
Transport Turystyka Żywność Kultura i Rozrywka Sport i rekreacja Zdrowie i Uroda Infografiki Materiały prasowe
InwestycjeZagraniczne.com StrefyNieruchomości.pl

Długoterminowa prognoza cen paliw uwzględniająca wojnę w Zatoce Perskiej

pobierz video
18.04.2026

Ceny ropy jednego dnia potrafią zmieniać się o 20%, zależnie od informacji dotyczących sytuacji w Zatoce Perskiej. Przy drogiej ropie i tak dużych wahaniach cen tym ciekawsze stają się prognozy długoterminowe, czyli tzw. krzywa długoterminowa.

Cena ropy naftowej na początku drugiej połowy kwietnia jest relatywnie niska, bliższa 90 USD za baryłkę niż 100 USD, przy takiej skali konfliktu dotyczącego Cieśniny Ormuz.

- Rynek terminowy wydaje się dosyć mocno oderwany od realiów, gdy dzienne przestoje produkcyjne są oceniane na 13 mln baryłek, a ostatnie dostawy wysyłane jeszcze przed wojną już dotarły na miejsce – mówi w rozmowie z MarketNews24 Michał Stajniak, wicedyrektor Działu Analiz w XTB.

Przy cenach terminowych ropa brent była notowana poniżej 100 USD za baryłkę, gdy cena spot wynosić miała za 15-20 dni mieliśmy notowania nawet w okolicach 144 USD.

Mamy duży rozdźwięk pomiędzy rynkiem papierowym (kontrakty terminowe) i rynkiem fizycznym.

- Na koniec roku na rynku papierowym mamy notowania w okolicach 80 USD za baryłkę – dodaje ekspert XTB. – Taka powinna być cena, jeżeli sytuacja unormuje się do końca 2026 r., przywrócona zostanie część eksportu. Jednak każdy dzień zamknięcia Cieśniny Ormuz będzie zwiększał prawdopodobieństwo, że znajdziemy się w okolicach 100 USD za baryłkę.

Cena 80 USD za baryłkę nie jest jednak wcale prognozą skrajnie optymistyczną. To z tego względu, że zwiększeniu może dość szybko ulec podaż z USA i Ameryki Południowej, gdy jednocześnie prognozowana jest destrukcja popytu. I pod koniec roku powinna na rynku zapanować nadpodaż.

Powodów do rynkowego optymizmu można szukać w tym, że na obecnym konflikcie nikt nie korzysta, ta wojna przynosi straty także Stanom Zjednoczonym.

- Wiele miliardów dolarów trafia w piach, a konsumenci wybierający się na letnie wakacje muszą dostosować się do nowej sytuacji, zwłaszcza, że cena paliwa lotniczego wzrosła aż o 100% – komentuje M.Stajniak z XTB. – Patrząc dalej w przyszłość możliwe jest, że Bliski Wschód przestanie być stacją benzynową dla całego świata, a przyspieszona zostanie transformacja energetyczna.

Rośnie prawdopodobieństwo, że polski rząd będzie pod presją, aby kontynuować program CPN, co pogłębi negatywne skutki dla budżetu Polski wojny rozpoczętej przez USA i Izrael.

 

 

Załóż konto
Aby móc w pełni korzystać z naszego serwisu należy się zarejestrować.
rejestracja
Nawigacja
Newsy Dla wydawców O nas Współpraca/Oferta Newsletter Regulamin Polityka Prywatności Polityka Cookies
Newsletter
Jeżeli chcesz być informowany przez nas tylko o najważniejszych informacjach zapisz się do naszego newslettera już teraz
zapisz się
Kontakt

VideoTarget Sp. z o.o.
ul. Prosta 70
00-838 Warszawa
NIP: 521 371 76 87
 
redakcja@marketnews24.pl