Komputery kwantowe napędzają giełdową euforię
Ostatnie wyniki kwartalne spółek z sektora komputerów kwantowych ponownie wywołały silną falę zainteresowania inwestorów. Rynek zareagował klasycznie dla fazy wczesnej spekulacji technologicznej, czyli bardzo optymistycznie.
Inwestorzy koncentrują się na dynamice wzrostu przychodów i pierwszych oznakach komercyjnych kontraktów, jednocześnie w dużej mierze ignorują wciąż bardzo odległy etap dojrzałości technologii.
- Już w 2025 r. spółki te rosły na amerykańskiej giełdzie o kilkaset procent – mówi w rozmowie z MarketNews24 Mikołaj Sobierajski. – Teraz inwestorzy wśród tych spółek szukają Świętego Graala, mającego szanse na gigantyczne wzrosty w kolejnych latach.
Najbardziej wyróżniającym się raport przedstawiła spółka Quantum Computing Inc., która pokazała przychody na poziomie około 3,69 mln USD wobec zaledwie 39 tys. USD rok wcześniej, co oznacza wielokrotny wzrost bazy przychodowej. Wynik ten przebił oczekiwania analityków, które wynosiły około 3,13 mln USD. Jednocześnie spółka nadal pozostaje nierentowna i odnotowała istotną stratę netto rzędu około 4 mln USD, przy jednoczesnym wzroście kosztów operacyjnych. Mimo tego kurs akcji reagował bardzo dynamicznie, rosnąc o ponad 30% w jednej sesji, co pokazuje, jak silnie rynek dyskontuje przyszły potencjał zamiast bieżącej rentowności.
Rigetti Computing w I kw. 2026 r. osiągnęła około 4,4 mln USD przychodów, co oznacza wzrost o ponad 200% rok do roku i lekkie przebicie oczekiwań rynkowych. Spółka nadal generuje znaczące straty operacyjne rzędu około 26 mln USD w kwartale. Warto jednak podkreślić, że Rigetti zakończyło kwartał z bardzo mocną pozycją gotówkową sięgającą około 569 mln USD i praktycznie zerowym zadłużeniem, co daje mu relatywnie komfortowy bufor finansowy w dalszym rozwoju.
D-Wave Quantum przedstawiło bardziej złożony obraz. Przychody w kwartale wyniosły około 2,9 mln USD i były niższe rok do roku, co wynikało z efektu wysokiej bazy porównawczej. Jednocześnie spółka pokazała bardzo silny wzrost tzw. bookings, które wzrosły do około 33 mln USD z poziomu około 1,6 mln USD rok wcześniej. Oznacza to wielokrotny wzrost przyszłych zobowiązań kontraktowych i jest interpretowane przez rynek jako ważniejszy wskaźnik niż bieżące przychody w tak wczesnej fazie rozwoju. Strata operacyjna pozostaje jednak wysoka, przekraczając 30 mln USD.
- Inwestorzy ponownie uwierzyli w to, że komercjalizacja ich rozwiązań jest już bliska skoro tak bardzo wzrosły ich przychody w porównaniu do poprzednich lat – komentuje ekspert XTB.
Spółki raportują bardzo wysokie dynamiki wzrostu przychodów procentowo, ale z bardzo niskiej bazy, nominalnie są to nadal biznesy o niewielkiej skali. Wszystkie firmy pozostają nierentowne, a ich modele biznesowe są wciąż w fazie eksperymentalno-komercyjnej.
W branży nadal dominuje przekonanie, że pełna komercjalizacja komputerów kwantowych, rozumiana jako stabilne, skalowalne i szeroko używane zastosowania przemysłowe, pozostaje odległa. W wielu analizach i wcześniejszych ocenach wskazuje się, że realny moment szerokiego wdrożenia tej technologii może przypaść dopiero na początek kolejnej dekady.
Obecne zachowanie rynku wskazuje na wyraźne oderwanie wyceny od bieżącej fazy rozwoju technologii. Inwestorzy zdają się w dużej mierze dyskontować scenariusz bardzo szybkiej adopcji, mimo że zarówno struktura przychodów, jak i poziom strat oraz charakter kontraktów sugerują, że sektor pozostaje na etapie wczesnej eksploracji rynku, a nie jego realnej komercjalizacji.
- Komercjalizacja tej technologii to dopiero kwestia przyszłej dekady i jest to optymistyczna wersja przedstawiana przez ekspertów od komputerów kwantowych – dodaje M.Sobierajski z XTB. – Nie należy spodziewać się jednak ich szerokiej komercjalizacji.
W efekcie mamy do czynienia z klasycznym dla nowych technologii etapem silnej euforii rynkowej, w którym narracja o przyszłym potencjale dominuje nad twardymi fundamentami finansowymi, a wyceny zaczynają odzwierciedlać bardziej oczekiwania niż aktualny stan rozwoju branży.
Rynek czekał jednak przede wszystkim na wynik kwartalny Nvidii, który miał zadecydować o nastroju inwestorów. Nvidia zamknęła sezon wyników z hukiem. Kolejny rekordowy kwartał i pobicie oczekiwań zarówno w ujęciu przychodów, jak i zysków. Tego rekordu jednak nie było widać na kursie spółki. Mimo że spółka znajduje się blisko szczytu, to po publikacji fenomenalnych wyników zanotowała ona spadki.
Przychody Nvidii wzrosły w Q4 2025 do 68,12 mld USD wobec 39,331 mld USD w Q4 2024. Jest to fantastyczny wzrost. Dlaczego jednak w tym samym czasie zapasy wzrosły z 10 mld USD do 21,4 mld USD, jeśli na rynku jest taki niedobór? Nie wiadomo czy wzrost wartości zapasów jest tak duży, by wytłumaczyć wzrost większy o niemal 40%.