Newsy Dla wydawców O nas Współpraca/Oferta Newsletter Regulamin Rejestracja Zaloguj się
Kategorie
Gospodarka
Kraj Unia Europejska Świat
Edukacja Energetyka Finanse
Finanse osobiste Wyniki Finansowe
Firma Handel Manager Media i Marketing Medycyna Motoryzacja Nieruchomości i Budownictwo Podatki Prawo Przemysł Rolnictwo Teleinformatyka
Hardware Telefonia
Transport Turystyka Żywność Kultura i Rozrywka Sport i rekreacja Zdrowie i Uroda Infografiki Materiały prasowe
InwestycjeZagraniczne.com StrefyNieruchomości.pl

Kto zarobi na piłkarskich mistrzostwach? Mundialowi grozi klątwa białych słoni?

pobierz video
19.06.2026

Analitycy FIFA zapowiadali, że Puchar Świata wygeneruje ponad 30 mld USD przychodów. Najwięcej spośród organizatorów mają zarobić Stany Zjednoczone.

Przewidywania te opierają się na założeniu, że USA, Meksyk i Kanadę czeka zalew zamożnych turystów. Jednocześnie koszty mają być mniejsze niż przy podobnych, wielkich imprezach sportowych.

Najdroższym z mundiali był ten w Rosji, w 2018 roku, jego koszty oceniano na 50 mld USD. Obecne mistrzostwa mają być znacznie tańsze, dla samych Stanów Zjednoczonych ma to być koszt 10-11 mld USD. Jednak sceptycy obawiają się, że mundialowi grozi tzw. klątwa białych słoni.

- Klątwa białych słoni to określenie dla dużych kosztownych inwestycji, których utrzymanie w kolejnych latach staje się coraz większym problemem, a stało się popularne po mundialu w Katarze i dotyczyło niektórych stadionów – mówi w rozmowie z MarketNews24 Michał Jóźwiak, analityk rynków finansowych w XTB. – W przypadku USA prawdopodobieństwo wystąpienia klątwy jest jednak niewielkie, większość stadionów dostosowana została pod potrzeba FIFA, a po mundialu znów staną się areną dla footballu amerykańskiego. Natomiast dla Meksyku mundial może być projektem długofalowym, do mniej znanych miast przyciągnie wielu turystów.

Analiza poprzednich pucharów świata pokazuje, że udział przyjezdnych fanów wśród publiczności to mniej niż połowa widowni na stadionach. Oznacza to mniejsze niż mogłoby się wydawać oddziaływanie na podmioty globalne, a bardziej korzystają lokalne biznesy.

O pustkach w rezerwacjach alarmują już przedstawiciele branży hotelowej. Oskarżają FIFA o znaczne przeszacowanie liczby uczestników wydarzenia. W samej tylko Filadelfii FIFA anulowała rezerwacje na 2000 pokoi bez podania przyczyny.

Airbnb zdobył oficjalne partnerstwo z FIFA, a Deloitte prognozował dodatkowe 380 tys. gości z tytułu MŚ. Sam Airbnb deklaruje wzrost zapytań w miastach-gospodarzach o 80%, co może być szczególnie ważne w kontekście spółki, która w ostatnich kwartałach miała wyraźne problemy z rentownością.

FIFA wskazuje, że liczba sprzedanych biletów jest większa niż w 2018 i 2022 roku razem wziętych. Istotnym czynnikiem jest rekordowa liczba meczów i drużyn. Sama organizacja wskazuje, że rekordowa frekwencja na poziomie 3,5 miliona widzów z Pucharu Świata z 1994 roku może, ale nie musi, zostać pobita, mimo rekordowej sprzedaży biletów.

Mistrzostwa świata są wydarzeniem specyficznym, o dość jasnych kierunkach oddziaływania na poszczególne branże. Ameryka Północna jest geograficznie odseparowana od głównych skupisk fanów piłki nożnej, które znajdują się w Europie i Ameryce Łacińskiej. Docelowym sposobem transportu do USA, Kanady i Meksyku muszą być linie lotnicze. W kontekście 5 milionów biletów, nawet na tak dużym rynku, będzie to oznaczać istotny wzrost popytu. Pojawia się jednak pytanie, czy wzrost ten przełoży się na zyski, zważywszy na trudną sytuację na rynku paliwa lotniczego.

Państwa Ameryki Północnej, szczególnie USA, są w sposób unikatowy zależne od transportu samochodowego, co będzie wymuszać adaptację po stronie fanów wizytujących kraj. Oczywistymi beneficjentami takiego stanu rzeczy będą wypożyczalnie samochodów, jednak, podobnie jak w przypadku linii lotniczych, piętrzą się problemy. Podmioty te są mocno zadłużone, zadłużeni są również ich klienci, a sytuacja wydaje się tylko pogarszać.

Branżą, która powinna radzić sobie fantastycznie pod względem zysków (nie zawsze wycen), są spółki związane z zakładami sportowymi. Duże nagromadzenie czasowe ważnych meczów może dodatkowo wspierać te spółki.

- Amerykańskim firmom bukmacherskim będzie sprzyjać to, że rozegranych zostanie ponad sto meczów, a więc najwięcej w historii mistrzostw w piłce nożnej – podkreśla M.Jóźwiak z XTB. – Rekordowa jest też liczba drużyn, bo jest ich ponad czterdzieści.

Mistrzostwa świata od dekad są jedną z głównych okazji do promowania produktów przez producentów odzieży sportowej. Według Bernstein, Nike i Adidas mogą zwiększyć sprzedaż w ujęciu rocznym o dodatkowe 4%. Z kolei Reuters opisał, że Adidas oczekuje 250 mln euro dodatkowych zamówień na fali mundialu. Goldman Sachs jako beneficjentów wskazywał także Pumę.

Na podstawie zachowania indeksu S&P 500 oraz głównego indeksu kraju gospodarza średnia stopa zwrotu w okresie mundialu jest minimalnie ujemna. Co warte podkreślenia: w badanym okresie ok. 30 lat główne indeksy giełdowe wykazują skłonność do relatywnie niskiej zmienności w okresie czerwca/lipca, kiedy trwają mistrzostwa.

- Jest pewne, że na mundialu najwięcej zyska sama FIFA na sprzedaży praw telewizyjnych – podsumowuje ekspert z XTB.

Załóż konto
Aby móc w pełni korzystać z naszego serwisu należy się zarejestrować.
rejestracja
Nawigacja
Newsy Dla wydawców O nas Współpraca/Oferta Newsletter Regulamin Polityka Prywatności Polityka Cookies
Newsletter
Jeżeli chcesz być informowany przez nas tylko o najważniejszych informacjach zapisz się do naszego newslettera już teraz
zapisz się
Kontakt

VideoTarget Sp. z o.o.
ul. Prosta 70
00-838 Warszawa
NIP: 521 371 76 87
 
redakcja@marketnews24.pl