Newsy Dla wydawców O nas Współpraca/Oferta Newsletter Regulamin Rejestracja Zaloguj się
Kategorie
Gospodarka
Kraj Unia Europejska Świat
Edukacja Energetyka Finanse
Finanse osobiste Wyniki Finansowe
Firma Handel Manager Media i Marketing Medycyna Motoryzacja Nieruchomości i Budownictwo Podatki Prawo Przemysł Rolnictwo Teleinformatyka
Hardware Telefonia
Transport Turystyka Żywność Kultura i Rozrywka Sport i rekreacja Zdrowie i Uroda Infografiki Materiały prasowe
InwestycjeZagraniczne.com StrefyNieruchomości.pl

Na przegrzanym rynku złota doszło do realizacji zysków. Nowe prognozy to 5,8-6,0 tys. USD.

pobierz video
08.02.2026

O wysokie zyski nie było trudno, stąd też korekta była wysoka. Tylko w jednym tygodniu cena złota spadła aż o 1 200 USD/uncja. To co stało się 2 lutego na długo pozostanie w pamięci inwestorów. Wraz z nowymi prognozami powraca jednak ostrożny optymizm.

Tydzień skończył się optymistycznie. Srebro podrożało 6 lutego ponad 9%, a złoto notowało 4% odbicie niemal do 4970 USD za uncję, na fali poprawy sentymentów na rynkach globalnych. Cena złota zbliżyła się do 5 tys. dolarów.

- To co obserwowaliśmy na złocie jest najprawdopodobniej korektą, która zakończy się dłuższą konsolidacją – mówi w rozmowie z MarketNews24 Michał Stajniak, wicedyrektor Działu Analiz w XTB. – Natomiast w tym roku spodziewam się, że zobaczymy jeszcze nowe rekordy na cenie złota.

Cofnięcie było jednak spektakularne, bardzo duży spadek miał miejsce w ciągu zaledwie jednej sesji. Spadek o tysiąc dolarów był więc bardzo duży, ale ze względu na bardzo wysoką cenę złota jednocześnie nie przekroczył 10%.

- Gdy popatrzymy na złoto przez spektrum różnych metali, to okazuje się, że złoto broniło się całkiem dobrze – dodaje ekspert XTB. – Znacznie większe było osłabienie srebra, straciły dużo także pallad, platyna i miedź. Złoto trzymało się najlepiej podczas tej korekty.

Obecny okres charakteryzuje się nietypową kombinacją szerokiej korekty w akcjach, spadków metali szlachetnych, słabnącego dolara i wyprzedaży kryptowalut. Tradycyjne strategie ochrony kapitału zawodzą, a inwestorzy stoją przed wyzwaniem znalezienia stabilnych punktów odniesienia w niestabilnym środowisku. Wzmożona niepewność, globalna zmienność i brak jednoznacznych przystani sprawiają, że decyzje inwestycyjne wymagają szczególnej ostrożności, przemyślanej dywersyfikacji oraz uwzględnienia potencjalnego ryzyka krótkoterminowej paniki. Sytuacja na rynkach finansowych pokazuje, że inwestorzy muszą być przygotowani na nietypowe reakcje aktywów i zwiększoną zmienność w portfelach, a elastyczność i przemyślane zarządzanie ryzykiem stają się w tym momencie kluczowe.

Pomimo optymistycznego zakończenia pierwszego tygodnia w lutym obserwowana sytuacja pokazuje, że rynki wchodzą w fazę zwiększonej niepewności. Tradycyjne schematy zachowań inwestorów przestają działać, a rotacja kapitału w stronę aktywów defensywnych zawodzi. Historycznie w okresach spadków akcji kapitał przenosił się do złota, dolara czy obligacji rządowych. Niepewność polityczna, napięcia geopolityczne oraz rosnące obawy o politykę monetarną Fed sprawiają, że nawet aktywa dotąd uważane za stabilne podlegają korekcie, co zmusza inwestorów do szczególnej ostrożności.

W tym roku złotu powinien nadal sprzyjać popyt ze strony banków centralnych i banków komercyjnych. Dla tych drugich bardzo istotna jest Bazylea III, przełomowa zmianę w regulacjach bankowych, która od 2025/2026 r. podniosła status złota z towaru do aktywa o najwyższej jakości (Tier 1), równając je z gotówką i obligacjami skarbowymi, co zwiększa jego atrakcyjność, umacnia rolę rezerwową. 

- Popyt instytucjonalny na złoto jest i będzie w tym roku bardzo wysoki – komentuje M.Stajniak z XTB. – Popyt ze strony ETF-ów był rekordowy w 2025 r. i nadal będzie wysoki. Podobnie było z popytem na sztabki i monety.

Kto był sprawcą tak dużego tąpnięcia na złocie? Prawdopodobnie doszło do przegrzania rynku. Tąpniecie 2 lutego to był też czas rebilansowania portfeli i domykanie pozycji na koniec miesiąca.

Przy przegrzanym rynku doszło do realizacji zysków. Nawet niedoświadczeni inwestorzy wyprzedawali złoto, wychodząc z inwestycji na plusie, co przy wcześniejszych bardzo dużych wzrostach nie było trudne do osiągnięcia. Styczniowe wzrosty były monstrualne.

- Bańka spekulacyjna była, ale mała, natomiast prognozowanie cen złota stało się jeszcze trudniejsze, spodziewam się, że w tym roku złoto znajdzie się na poziomach 5 800 – 6 000 USD za uncję, ale przed nami kilka tygodni lub nawet miesięcy trendu bocznego, rekord zostanie pobity w tym roku jednak trzeba będzie na to poczekać – podsumowuje ekspert XTB.

Załóż konto
Aby móc w pełni korzystać z naszego serwisu należy się zarejestrować.
rejestracja
Nawigacja
Newsy Dla wydawców O nas Współpraca/Oferta Newsletter Regulamin Polityka Prywatności Polityka Cookies
Newsletter
Jeżeli chcesz być informowany przez nas tylko o najważniejszych informacjach zapisz się do naszego newslettera już teraz
zapisz się
Kontakt

VideoTarget Sp. z o.o.
ul. Prosta 70
00-838 Warszawa
NIP: 521 371 76 87
 
redakcja@marketnews24.pl