Obniżki stóp procentowych przyspieszą?
Inwestorzy oczekują na szybsze obniżki stóp procentowych w USA. Podobnie w Polsce. Banki centralne obu państw jednak nie zaskakują rynku. RPP na początku kwietnia nie zmieniła stóp, podobnie wcześniej postąpił Fed. Niepewność rośnie na rynkach walutowych.
Fed ostatnio podtrzymał swoją prognozę dwóch obniżek stóp procentowych, ale jednocześnie widzi wyższą inflację w tym roku. Powell mówił ostatnio o zbilansowaniu, biorąc pod uwagę niższą perspektywę wzrostu gospodarczego. Fed dodał jednak nieco optymizmu na rynku poprzez decyzje o zmniejszeniu tempa redukcji bilansu. Jakie dalsze perspektywy przed dolarem?
- Rynek wycenia, że do obniżek stóp przez Fed dojdzie dopiero w drugiej połowie tego roku, ale zwiększyły się oczekiwania na obniżki – mówi w rozmowie z MarketNews24 Michał Stajniak, wicedyrektor Działu Analiz XTB. – Niedawno wskazywano na jedną bądź dwie obniżki, natomiast teraz rynek wycenia trzy obniżki, a nawet zdarzało się, że wyceniał cztery ponieważ pojawiają się mieszane perspektywy dotyczące amerykańskiej gospodarki. Dane za I kw. mogą okazać się ujemne, gospodarka USA może znaleźć się w technicznej recesji, gdy dane z kolejny kwartał też byłyby ujemne.
Fed utrzymał stopy procentowe w marcu bez zmian i obniżył perspektywy wzrostu, dosyć drastycznie na bieżący rok: do 1,7% z poziomu 2,1%. Przez kolejne dwa lata oraz w długim terminie widzi również wzrostu rzędu 1,8%. Fed widzi jednak przede wszystkim wyższą inflację. PCE ma wynieść 2,7% w tym roku, co jest wyższym poziomem niż w grudniu 2024 r., kiedy oceniano inflację na poziomie 2,5%. Bazowa inflacja ma z kolei wynieść 2,8% w porównaniu do 2,5%, co oznacza “lepką inflację”. Mimo to Fed widzi w dalszym ciągu dwie obniżki w tym roku, wskazując, że duża część inflacji z tego roku ma pochodzić z ceł, które w scenariuszu bazowym mają być jedynie przejściowe. Fed dalej widzi dotarcie do celu inflacyjnego w 2027 roku. Dużą zmianą ze strony Fed jest zmniejszenie tempa redukcji bilansu. Od 2022 r. Fed zmniejszył bilans już o 2 bln USD i obecnie znajduje się na poziomie w okolicach czerwca 2020 r.
Same komentarze Powella można odczytywać mieszanie. Z jednej strony mieliśmy do czynienia z obawami odnośnie spowolnienia wzrostu gospodarczego, nawroty inflacyjne powinny być przejściowe, a jednocześnie stopy procentowe powinny być obniżone do końca roku. Z drugiej strony projekcje dalej wskazują na utrzymanie się inflacji powyżej celu, a Rezerwie Federalnej wzrosła liczba członków uważających, że do końca 2024 r. nie powinno być obniżki stóp procentowych. To, w połączeniu z niepewnością dotyczącą wpływ i zasięgu ceł handlowych, przedstawia zamglony obraz przyszłości.
Amerykański dolar ma się dobrze. Jednak perspektywy dla dolara wydają się być mieszane. Z jednej strony wciąż nie wiadomo, kiedy Fed miałby dokonać obniżki, biorąc pod uwagę perspektywy podwyższonej inflacji. Jednocześnie jednak najnowsze projekcje, choć obarczone dużym ryzykiem błędu, zaczynają wskazywać na scenariusz stagflacyjny, co dla dolara nie jest najlepszym sygnałem. Europa wciąż wydaje się być w natarciu, ale pojawiają się wątpliwości dotyczące tempa proponowanych zmian dotyczących zwiększenia wydatków, przede wszystkim na zbrojenia. Nie jest wykluczone, że w takiej sytuacji inwestorzy dolarowi przejmą na moment inicjatywę, co doprowadzi do korekty po ostatniej wyprzedaży dolara. Nie jest wykluczone, że EURUSD cofnie się do najbliższego wsparcia w okolice poziomu 1,08, natomiast USDPLN dotrze w okolice 3,90.
- Po obniżkach stóp procentowych teoretycznie dolar powinien się osłabiać, ale gdyby recesja rozlała się na cały świat, to największy popyt dotyczyłby amerykańskich obligacji, które są bezpieczną przystanią, powodując, że dolar będzie się umacniał – wyjaśnia ekspert XTB. – Scenariusze są więc różne, widziałem też takie, że dolar się osłabi wobec euro do poziomu 1,20 w tym roku na parze EUR/USD.
W kwietniu RPP postanowiła utrzymać główną stopę procentową na poziomie 5,75%, niezmiennie już od 19 miesięcy. Decyzja ta była zgodna z oczekiwaniami rynku, dlatego też nie przyniosła żadnych istotnych zmian na polskiej walucie (za dolara płacimy 3,86 zł, za euro 4,18 zł). W tle coraz bardziej wybrzmiewa jednak echo nadchodzących zmian stanowiska względem wysokości stóp, luzowanie warunków monetarnych w Polsce może nadejść szybciej niż wynika to m.in. z komentarzy samych bankierów NBP.
Najważniejszym czynnikiem spychającym jastrzębie zakłady rynku są przede wszystkim same dane o inflacji. Dane o dynamice wzrostu cen za marzec zeszły z powrotem do 4,9% (podobnie jak było to w lutym oraz styczniu), mimo iż rynek oczekiwał odbicia CPI do 5,1%. Tak niski odczyt powoduje, że wydane przez RPP projekcje makroekonomiczne podczas posiedzenia w zeszłym miesiącu bardzo szybko się zdezaktualizowały i wraz z negatywnym zaskoczeniem w kwestii dynamiki wzrostu płac, która w lutym wyniosła rok do roku 7,9% wobec oczekiwanych 8,7% mocno niweluje skrajne obawy o gwałtowne odbicie cen w Polsce.
W walce z powszechną „drożyzną” wsparcie dostarcza nam również silny złoty, który pozostaje stosunkowo blisko najwyższych poziomów w stosunku do dolara amerykańskiego oraz euro widzianych od blisko 5 lat.
Mimo zachęcających danych makro, RPP pozostaje ostrożna. Ma to przede wszystkim związek z dużą niepewnością geopolityczną, w kwestii zmian celnych. Rynek wyceniał, że stopy w 2025 r. mogą spaść o łącznie 100 pkt. bazowych, do poziomu 4,75%. Na ten moment wydaje się, że o ile inflacja gwałtownie nie odbije (scenariusz mniej prawdopodobny po serii negatywnych danych makro), to argumenty stojące za dalszym utrzymywaniem stóp mogą się szybko skończyć.
Może zdarzyć się tak, że niemal jednocześnie dojdzie do obniżek stóp procentowych w Polsce i USA, a skala obniżek też będzie zbliżona?
- Jeżeli chodzi o decyzje RPP to obniżki stóp w drugiej połowie roku są nadal w grze – ocenia M.Stajniak z XTB. – Rynek podobnie wycenia ilość obniżek w Polsce i USA, ale ze względu na inflację to Fed ma lepszą sytuację.