Przy innych oczekiwaniach rusza sezonowy test nastrojów wśród inwestorów i konsumentów
Najważniejsze indeksy giełdowe znajdują się na rekordowych poziomach, podobnie jak akcje największych firm. Teraz przekonamy się czy optymizm inwestorów pozostaje pozornie niewyczerpany, gdyż rusza sezon prezentacji wyników i obietnic przez spółki.
Nowy sezon wyników kwartalnych tradycyjnie otwierają największe amerykańskie banki, które wyznaczą ton nastrojom inwestorów na kolejne tygodnie.
- Raporty kwartalne i roczne najważniejszych banków są tak ważne ponieważ banki są barometrem nastrojów konsumenckich – mówi w rozmowie z MarketNews24 Mikołaj Sobierajski. – Dowiemy się jakie są portfele kredytowe banków i jak duża była akcja kredytowa wśród konsumentów. Także jak duża była akcja kredytowa dla firm stawiających na rozwój sztucznej inteligencji, a to ze strony tych firm zapotrzebowanie na pieniądz jest obecnie bardzo duże.
Sektor bankowy może skorzystać na ekspansji AI, ponieważ rośnie popyt na finansowanie rozbudowy centrów danych i infrastruktury technologicznej, co tworzy nowe możliwości dla kredytów inwestycyjnych o wielomiliardowej wartości. Banki, które teraz skupiają się na zarządzaniu ryzykiem i utrzymaniu stabilności bilansów, mogą w przyszłości stać się kluczowymi beneficjentami rozwoju AI. Przy prezentacji wyników kwartalnych dowiemy się jak daleko sięga optymizm zarządów banków.
W tym roku tło rynkowe jest wyjątkowo złożone, ponieważ obok wyników finansowych coraz większe znaczenie zyskują czynniki polityczne, a relacje pomiędzy Rezerwą Federalną a Białym Domem stają się istotnym elementem wyceny spółek.
Obecny konflikt pomiędzy jeszcze urzędującym przewodniczącym Fed a administracją otwiera nowy front niepewności. Sytuacja ta zwiększa zmienność na rynkach i powoduje, że inwestorzy bacznie obserwują zarówno sektor finansowy, jak i technologiczny. Choć formalna droga do ewentualnego odwołania Jerome’a Powella jest bardzo długa, to jednak pojawienie się napięć w tej przestrzeni sprzyja krótkoterminowym zawirowaniom oraz podnosi ryzyko reakcji rynkowych opartych na emocjach i spekulacjach.
- Rynki akcyjne nauczyły się już w dużym stopniu jak żyć w warunkach wysokiej niepewności wywoływanej zmiennymi decyzjami D.Trumpa, gdy to co niemożliwe staje się bardzo prawdopodobne – dodaje ekspert XTB. – Inwestorzy wydają się słabo zainteresowani kwestiami makroekonomicznymi, ich uwaga koncentruje się na czym innym. Rynki są byczo nastawione do rozpoczynającej się prezentacji wyników kwartalnych.
W centrum uwagi inwestorów znajdą się jednak nie tylko liczby raportowane w wynikach kwartalnych, ale przede wszystkim komentarze zarządów dotyczące perspektyw dalszego rozwoju firm. Prognozy i wizje zarządów (forward guidance), mogą w tym sezonie okazać się kluczowym czynnikiem wpływającym na wyceny spółek.
Inwestorzy coraz bardziej koncentrują się na tym, jak firmy widzą swoją przyszłość i jakie kroki planują podjąć, aby utrzymać lub zwiększyć tempo wzrostu.
Szczególną uwagę należy zwrócić na przedsiębiorstwa z dużą ekspozycją na sztuczną inteligencję. Rynek coraz częściej ostrzega przed potencjalną „bańką AI”, co oznacza, że tegoroczny sezon wyników może być dla takich spółek testem jeszcze bardziej rygorystycznym niż w przeszłości.
Inwestorzy będą analizować wyniki dwu, a nawet trzykrotnie, sprawdzając, czy solidne fundamenty podtrzymują wysoki wzrost i czy zapowiedzi rozwojowe są realistyczne. Mimo rosnącego sceptycyzmu wyniki wielu firm mogą pokazać, że wzrost pozostaje trwały, a potencjał AI jest wciąż duży.
- Choć pojawiają się oceny, że dojdzie do krachu, to jednak wyceny amerykańskich spółek technologicznych nie są jednak ekstremalnie wysokie – ocenia M.Sobierajski z XTB. – Nie znaleźliśmy się z głową w chmurach, daleko nam do tego. Daleko nam do dot-com buble, czyli do potężnego kryzysu z początku XXI wieku. Inwestorzy są nadal nastawieni optymistycznie, ale i bardziej ostrożnie, dlatego od spółek tym bardziej oczekują konkretów, których rzetelność poddana zostanie ocenie przy kolejnych prezentacjach w kolejnych kwartałach.